Zadzwoń: 606985021

Jak wybrać dobre spinki do mankietów z mechanizmów zegarkowych

Spinki do mankietów w stylu steampunk robione z werków (mechanizmów zegarków ręcznych) stają się ostatnio modne. Robione przeze mnie spinki Pulchra nie są wyjątkiem i cieszą się dużym powodzeniem, zarówno w sklepie internetowym jak też podczas imprez w terenie. Niezależnie od tego czy jesteś eleganckim mężczyzną chcącym zafundować sobie odrobinę ekstrawagancji, czy też kobietą potrzebującą prezentu dla wyjątkowego mężczyzny — mam dla Ciebie parę rad pomocnych w wyborze odpowiednich spinek.

Spinki surowe czy w żywicy?

W różnych miejcach internetu można kupić spinki, których autorzy poszli nieco na łatwiznę. Wzięli parę identycznych mechanizmów zegarkowych, przymocowali do nich bazy spinek i gotowe. Takie spinki wyglądają dość efektownie na zdjęciu. Czy jednak będą się prezentować tak samo po dłuższym noszeniu?

Niekoniecznie. Głównym powodem jest "łapanie kurzu" przez mechanizm. Werk zegarka ręcznego jest strukturą trójwymiarową, bogatą we wbłębienia i szczeliny, w których będzie się zbierać kurz. Tym bardziej, że głównym źródłem szarego pyłu są ścierające się ubrania - a tych w okolicach mankietów koszuli i rękawów marynarki jest sporo. Po jakimś czasie surowy werk na spinkach zostanie przytłumiony przez powbijany w szczeliny kurz.

Zapomnij o samodzielnym oczyszczeniu spinek z powbijanym kurzem. Pędzelek czy odkurzacz nie dadzą zadowalających efektów. Mycie pod bieżącą wodą odpada - chyba, że lubisz ślady korozji na stalowych elementach. Aby dobrze umyć spinki potrzebujesz wirówki zegarmistrzowskiej lub myjki ultradźwiękowej oraz specjalnych chemikaliów z inhibitorem korozji.

Lubisz zniszczone marynarki? Jeśli nie, to masz kolajny powód by zainwestować w spinki zalane żywicą. Werk zegarowy obfituje w ostre kanty i trybiki, które tylko marzą by zaczepić się o podszewkę marynarki, sukienkę partnerki posiadacza czy inny podobny detal. A efekty moga być takie sobie.

Dlatego zdecydowanie praktyczniejsze są spinki zalane żywicą. Mają one zdecydowaną przwagę nad spinkami zrobionymi z nieprzetworzonych mechanizmów:

  • Nie łapią kurzu. Żywica pieczętuje wnętrze werka, który dzięki niej będzie zawsze nieskazitelny.
  • Żywica chroni przed korozją i śniedzią. Elementy stalowe i mosiężne będą zawsze lśnić metalicznym blaskiem.
  • Żywica jest gładka, więc ostre krawędzie trybików nie poharatają marynarki.
  • Żywica lśni, więc mechanizm nabiera blasku jakby był zanurzony w wodzie.
  • Żywica podkreśla czerwień rubinowych kamieni łożyskowych.
  • Żywica łapie światło słoneczne, więc mechanizmy błyszczą bardziej niż nie zalane żywicą.
  • Kształt żywicy dodaje dodatkowych walorów estetycznych (efekt soczewki)

Szwajcarskie czy radzieckie?

Oczywiście, można zamówić w USA spinki zrobione z mechanizmów zegarków szwajcarskich. Mam jednak poważne wątpliwości, czy przepłacanie za takie spinki (kosztują 2-3 razy więcej od radzieckich) ma sens. Otóż:

Spinki są dość dyskretnym elementem męskiej biżuterii. Zazwyczaj spoczywają zakryte całkiem lub częściowo rękawem marynarki. Elegancki mężczyzna zazwyczaj nie paraduje w samej koszuli. Tak więc spinki z mechanizmów będą rzucać się w oczy i wzbudzac powszechny podziw, ale nie na tyle by ktoś był w stanie odczytać na nich napis "Omega" czy "Tissot".

Mechanizmy radzieckie i szwajcarskie różnią się prezycją wykonania, ale przecież spinki to tylko ozdoba, a nie czasomierz. Zresztą po zalaniu żywicą każdy mechanizm przestaje chodzić, więc precyzja ustępuje pola estetyce. A ta jeśli chodzi o wnętrze zegarka jest praktycznie taka sama.

Dlatego jeśli masz nadmiar funduszy i chętkę na "szwajcary" - nie będę odradzać. Natomiast jeśli zależy Ci na efektywnym wydaniu pieniędzy na rzucające się w oczy, efektowne spinki dobrej jakości - polecam rozważyć spinki z mechanizmami radzieckimi.

Co szczególnego jest w spinkach Pulchra?

  • Wykonuję je z mechanizmów damskich zegarków ręcznych produkcji radzieckiej. 
  • Mechanizmy przed zalaniem żywicą są dokładnie myte w specjalistycznym sprzęcie, w celu pozbycia się kurzu oraz oleju maszynowego.
  • Chemikalia, które używam do mycia zawierają składniki hamujące korozję, dzięki czemu spinkom nie grozi śniedź ani rdza.
  • Mechanizmy zalewam żywicą, a następnie wykańczam je na wysoki połysk, dzięki czemu świetnie wyglądają, lśnią i są idealnie gładkie.
  • Po zamontowaniu baz spinek pakuję je w eleganckie kartoniki, idealne zarówno by dać spinki komuś w prezencie, jak też by je później w nich przechowywać.

Mój mąż nosi takie spinki w każdą niedzielę, więc muszą być wyjątkowe :-)

Słowa kluczowe:

Aleksandra